piątek, 27 grudnia 2013

"Smaki marzeń" Beata Śniechowska



Z zapartym tchem śledziłam potyczki uczestników programu MasterChef. Od początku moim faworytem była Beata - doktorantka z Wrocławia. Kibicowałam jej, szczególnie wtedy, gdy zobaczyłam zwątpienie i łzy w oczach dziewczyny. Był to odcinek, kiedy uczestnicy mieli przygotować potrawę z dzieciństwa. Właśnie wtedy, mama Beaty, bardzo niepochlebnie wypowiedziała się zarówno o potrawie, jak i o córce.

Wierzyłam, że mimo wszystko Beatę stać na zwycięstwo i przeczucie mnie nie myliło - została MasterChefem i spełniło się jej marzenie - wydała własną książkę kucharską.

Aniołek przyniósł mi ten tytuł pod choinkę.

"Smaki marzeń" to rewelacyjna książka kucharska. Pełna pomysłów, wskazówek oraz uśmiechu i pozytywnej energii autorki. To niesamowity tytuł.
Myślę, że może mnie nauczyć nie tylko sporządzania konkretnych potraw, ale i ... filozofii gotowania.

To w jak perfekcyjny i niesamowity zarazem sposób , Beata przyrządza swoje dania, stawia ją bardzo wysoko w kategorii: Mistrz Kuchni.

Polecam wszystkim, książka zasługuje na sukces!!! 

Żeby zachęcić Was jeszcze mocniej podaję tytuły rozdziałów :
" Na mniejszy apetyt", "Przy rodzinnym stole", "...gdy przyjdą goście", "Restauracja w twoim domu", "Małe co nieco na poprawę nastroju", "Moje laboratorium smaku".

Ocena : 10/10                                                                          J.




1 komentarz:

  1. Charles powinien wygrać Master Chefa

    OdpowiedzUsuń